poniedziałek, 18 listopada 2013

Skogskyrkogården - leśny cmentarz

Kilka ostatnich dni spędziłam w Polsce (niech żyją tanie bilety lotnicze!) i chociaż nie miałam za dużo czasu, zdążyłam się spotkać i poplotkować z przyjaciółmi, zrobić zakupy (ptasie mleczko, skondensowane mleko i takie tam polskie smakołyki) oraz utwierdzić się w przekonaniu, że jednak to tu, w Sztokholmie, czuję się lepiej :) Polska powitała i pożegnała mnie zimnem i deszczem (+2 st.), nie miałam okazji zobaczyć tej złotej jesieni, o której tyle się nasłuchałam od znajomych, a wychodząc rano w balerinach nabawiłam się przeziębienia.

W związku z pięknym weekendem, (+10 i słońce) chyba pierwszym bez deszczu, postanowiliśmy w końcu wybrać się na planowaną od tylu tygodni wycieczkę na cmentarz. W sumie nie przepadam ani za cmentarzami, ani za sakralną architekturą. Chociaż nie znoszę zwiedzać kościołów, a duże skupisko nagrobków działa na mnie depresyjnie, to leśny cmentarz Skogskyrkogården zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie dziwię się, że został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, różni się bowiem bardzo od cmentarzy do których przywykliśmy. ‘Przestrzeń’ to słowo, które chyba najlepiej opisuje ideę tego miejsca. Dużo przestrzeni. Powierzchnia tego - prawie stuletniego – cmentarnego kompleksu jest tak duża (ponad 100 ha), że na pierwszy rzut oka wcale nie widać, że to cmentarz. Przypomina to bardziej park.
Założenie było takie, żeby stworzyć miejsce, w którym cmentarna architektura współgrać będzie z naturą (typowo skandynawskie podejście) i udało się. Mówi się, że Skogskyrkogården to ewenement na skalę światową i jedno z większych dokonań współczesnej architektury. Z ciekawostek, leżą tu m.in. Greta Garbo czy Per Yngve Ohlin, wokalista Morbid i Mayhem.

Nie będę się rozpisywać, sądzę, że zdjęcia powiedzą więcej o tym miejscu.

Do cmentarza prowadzi piękna leśna ścieżka
Przestrzeń, która robi wrażenie
Hala Monumentalna
Szwedzkie nagrobki są minimalistyczne, próżno tu szukać zarówno wielkich grobowców, jak i wymyślnych dekoracji
Gaj Medytacji (wzgórze z wiązami i tereny wokół nazywane są "biblijnym krajobrazem")
A tu już właściwy leśny cmentarz

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardziej przypomina pole golfowe ;)

~Lydka pisze...

Na duzym odseparowaniu. To ciekawe, w Polsce niekoniecznie, a w UK w zabudowanym terenie, jednak cmentarz takze jest z minimalistycznymi nagrobkami, choc ich uklad jest dosc przypadkowy.

Fika Mika! daj znac jak bedziesz nastepnym razem! moze uda sie spotkac, zwlaszcza, ze dlugo moze nie byc na to szansy :) (opowiem przy okazji) pozdrowka!

Lydka, ten cmentarz jest w zasadzie w centrum miasta- tylko spory teren został zaadaptowany- stąd wrażenie odseparowania :)
pozdrawiam!

Ela, byłam tylko 3 dni i nawet nie byłam w warszawie :) Ale wracamy na święta więc mam nadzieję, że wtedy uda nam się spotkać. Zaintrygowałaś mnie- priv!

Prześlij komentarz

Follow by Email

O mnie

Moje zdjęcie
Po dwudziestu pięciu latach życia w Polsce postanowiłam sprawdzić jak zimna jest Szwecja i jak się żyje na północy. Lubię banały, smutne piosenki, kwiaty hortensji, tradycyjną fotografię, pistacje i czekoladę. Nie lubię: szczęśliwych zakończeń w filmach i zimnych dłoni. //// After spending twenty-five years in Poland I've decided to check out how cold Sweden is, and how is life going there. I like: cliches, sad songs, hydrangea flowers, analog photography, pistachios and chocolate. I don't like: happy endings in movies and cold hands.
Obsługiwane przez usługę Blogger.